
Zaskakujące, że wszyscy ci fantastycznie utalentowani rosyjscy hakerzy (którym udało się wygrać między innymi z Facebookiem i Twitterem), nigdy nie zaatakowali oficjalnej strony Kremla. Zamiast tego ich ofiarami padają głównie gruzińscy blogerzy, estoński rząd i inni znani wrogowie państwa... w tym ostatnio krytyczna względem rządu Niezawisimaja Gazieta:
Fragment relacji AP:
"Ewidentnie widać, że nie zrobili tego amatorzy, ani chuligani. To było działanie celowe. Możemy się tylko zastanawiać, kto za tym stoi." powiedział.
Dalej dodał ironicznie "Jak wiecie, mamy wielu przyjaciół".
Ataki powodujące blokowanie działania strony przeprowadza się symulując wejście na serwer milionów osób, doprowadzając w ten sposób do przeładowania serwera, a w konsekwencji jego awarii. Nowaja Gazieta rejestruje przeciętnie 250 tysięcy wejść tygodniowo. Lipski stwierdził, że w chwili szczytu ataku, który miał miejsce w zeszły czwartek, wejść odnotowano 1,5 miliona. Strona novayagazeta.ru nie działała do późnego wieczora w poniedziałek.
Lipski poinformował, że gazeta nie uzyskała jeszcze odpowiedzi z Prokuratury Generalnej, gdzie sprawa została złożona w zeszłym tygodniu.
Komitet Obrony Dziennikarzy z siedzibą w Nowym Yorku wydało w poniedziałek oświadczenie, w którym wyraża "głębokie oburzenie" atakami i podkreśla potrzebę zbadania ich.
Leave a comment