Masza Lipman pisze w Washington Post o niedawnych protestach w Irkucku i Kaliningradzie.
Kontrola nad masową publicznością telewizji pozwala Kremlowi chronić większość przed niechcianymi informacjami. Kontrola nad podejmowaniem decyzji pozwala podnosić podatki i ignorować zagrożenia związane z ochroną środowiska. Kontrola nad wyborem gubernatorów sprawia, iż mogą oni być w każdej chwili zmienieni. Kiedy kryzys gospodarczy wymusza niepopularne decyzje, niechęć do nich przekłada się na protesty. A gubernatorzy nie pochodzący z wyboru nie mają szansy na kontakt ze swoimi podwładnymi, zwłaszcza jeśli brakuje im regionalnych korzeni.
Kontrolowanie sytuacji w rozciągniętej na 11 stref czasowych Rosji to także coraz trudniejsze zadanie dla rządu centralnego. (Prezydent Miedwiediew nie chce zmienić systemu niewybieranych gubernatorów, zaproponował za to ostatnio zmniejszenie liczby stref czasowych). Kremlowi łatwiej było poradzić sobie z problemami z rządzeniem, gdy mógł zażegnywać problemy pieniędzmi. te czasy się jednak skończyły. Organizatorzy protestów w Kaliningradzie ogłaszają kolejne demonstracje w marcu.
W międzyczasie ponad tysiąc osób zebrało się w zeszłym tygodniu w Samarze, wzywając do rezygnacji Putina.
Leave a comment