Nie wierzcie uzbrojonym bandytom

| No Comments | No TrackBacks

mbk%2016.03.09Julia Latynina opublikowała kilka dni temu artykuł w Moscow Times o drugim procesie pokazowym Michaiła Chodorkowskiego, w którym dowodzi, że w 2003 “Putin i Chodorkowski uosabiali dwie możliwe drogi rozwoju Rosji”. Teraz, w roku 2009 Rosja to już zupełnie inny kraj, którego możliwości transformacji w demokratyczne społeczeństwo znacznie się zmniejszyły.

Nie sądzę, że dyskutowanie nowych zarzutów wobec byłego szefa Jukosu Michaiła Chodorkowskiego ma jakikolwiek sens. Jeśli złodziej zaatakuje kogoś z bronią w ręku, czy ma sens zastanawiać się nad twierdzeniami złodzieja, że jego ofiara nie płaci podatków?

W sprawi Jukosu złodziejem jest państwo. 25 października 2003 milicja wpadła do prywatnego samolotu Chodorkowskiego i aresztując go dokonała takiej właśnie kradzieży w biały dzień. W maju 2005 typowy dla Rosji bezprawny sąd uznał go winnym defraudacji. W efekcie Jukos został faktycznie przejęty przez pozostający pod kontrolą władz Rosnieft podczas podejrzanych aukcji, a ropą, której sprzedażą zajmował się Chodorkowski przed aresztowaniem, handluje dziś firma Gunvor, której współzałożycielem jest przyjaciel Władimira Putina Gienadij Timczenko. Biorąc pod uwagę to wszystko, czy ma sens dyskutować zarzuty niepłacenia podatków stawiane Chodorkowskiemu przez jego oprawców?

Gdy w 2003 Chodorkowski trafił za kraty, mieliśmy jeszcze inną Rosję i innego Putina. W czasach wczesnych rządów Putina Kreml nie bał się Pomarańczowej Rewolucji i nie przyjaźnił się z prezydentem Wenezueli Hugo Chavezem, Iranu Mahmoudem Ahmadinejadem czy dyktatorami z Sudanu i Zimbabwe.

Przed aresztowaniem Chodorkowskiego oligarchowie zatrudniali zachodnich audytorów, by zapewnić transparentność swoich interesów i przygotowywać skuteczne oferty publiczne. Putin cieszył się szerokim poparciem Zachodu i liberałów.

Mimo to do roku 2003 Putin zdążył otoczyć się byłymi agentami KGB i członkami grupy siłowików. Nikt z nich nie wiedział jak prowadzić firmę a tym bardziej jak rządzić państwem. Jedyne, co potrafili doskonale to wyszukiwanie “wrogów publicznych” i skuteczne niszczenie ich. Jeśli prawdziwych wrogów nie było, należało ich sobie stworzyć.

Obsesja na punkcie eliminacji wrogów miała z punktu widzenia siłowików dwa zasadnicze atuty. Po pierwsze zarobili na dobrach odbieranych wrogom. Po drugie udało im się uczynić z Putina swojego zakładnika. Grupa siłowików przekonała Putina do swojej spiskowej teorii, zgodnie z którą Chodorkowski planował obalenie reżimu Putina. Potem przeforsowali inną paranoiczną koncepcję, według której organizacje pozarządowe, finansowane przez Stany Zjednoczone i inne kraje szykowały rosyjską Pomarańczową rewolucję.

No TrackBacks

TrackBack URL: http://www.robertamsterdam.com/cgi-bin/mt4/mt-t.cgi/17422

Leave a comment