« Michaił Chodorkowski w polskiej prasie | Main | Polityczne podteksty w nowym procesie Chodorkowskiego »

Chiny – wybór czy konieczność?

wen%20jibao%20putin

Problem z regularną kradzieżą wielkiej własności prywatnej (przynajmniej w Rosji i Wenezueli) polega na tym, że nikt nie wyrywa się potem, by wyłożyć pieniądze niezbędne do realizacji drogich projektów. Potwierdzeniem tego wniosku wydaje się bardzo niekorzystna oferta Chińczyków. Poniżej fragment tekstu z the Economist:


Chiny ogłosiły, że podpisują umowy z trzema firmami państwowymi – wartą 25 miliardów umowę z rosyjskimi Rosnieftem i Transnieftem, kolejną z brazylijskim Petrobrasem (10 miliardów dolarów) i wielomiliardowy układ z PDVSA w Wenezueli. Szczegóły wszystkich transakcji różnią się trochę, ale zasadnicza myśl jest taka sama. Brazylijczycy odkryli olbrzymie pole roponośne, które będzie jednak trudne i drogie w eksploatacji. Rosja chce zakończyć prace nad rurociągiem do Chin. Wenezuela to jeden wielki bałagan. Każdy z tych krajów z jakiegoś powodu potrzebuje pieniędzy, których własne zasoby się wyczerpały.

We wszystkich tych przypadkach pieniądze z Chin powinny być witane z otwartymi ramionami, ale w związku z faktem, że ich cele nie są czysto komercyjne, pieniądze to tylko składowa skomplikowanego równania. Australia, która każdą inwestycję zagraniczną oddaje do oceny niezależnym ekspertom, jest mocno zaniepokojona postawą Chin, które zachowują się nie tyle jak inwestor próbujący maksymalizować wartość surowca, ale raczej jak kupiec, którego cele są dokładnie odwrotne. W interesie narodowym Australii leży to, by jej zasoby osiągnęły jak najwyższą cenę, w interesie Chin, by zdobyć tanie surowce potrzebne dla fabryk. Każdy ugoda będzie obarczona warunkami.

Umowy z suwerennymi rządami pociągają za sobą mniej trudności, bo sprzedawca i regulator są tym samym podmiotem, pozostają jednak istotne punkty zapalne. Jednym z powodów dla których zarówno Rosja jak i Wenezuela zwróciły się właśnie do Chin jest fakt, że nie mogą już liczyć na żadne inne źródła kapitału są już dla nich niedostępne, nie tylko z powodu kryzysu, lecz także ze względu na straty wynikające ze zniszczenia inwestycji Exxon, ConocoPhillips czy Statoil (w przypadku Wenezueli) czy BP i Shella (w Rosji). “Nie ma absolutnego prawa własności dla prywatnej firmy zajmującej się surowcami, bo kraje żądają prawa do suwerenności gospodarczej i wyrzucania niewygodnych firm” zauważa George'a Joffe, profesor z Cambridge.

TrackBack

TrackBack URL for this entry:
http://www.robertamsterdam.com/cgi-bin/mt/mt-t.cgi/8051

Post a comment

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)

About

This page contains a single entry from the blog posted on 26 lutego 2009 14:43.

The previous post in this blog was Michaił Chodorkowski w polskiej prasie.

The next post in this blog is Polityczne podteksty w nowym procesie Chodorkowskiego.

Many more can be found on the main index page or by looking through the archives.

Powered by Movable Type 3.31
Hosted by LivingDot