Gregor Macdonald publikuje świetny tekst z propozycjami dla Rosji w tych trudnych czasach kryzysu ekonomicznego - “Głasnost epoki ropy”.
Można by pomyśleć, że Rosja chce ukryć swoją ogromną zależność od eksportu i to jak je przekłada na rezerwy walutowe. Wygląda to tak, jakby nagle ujawniono jakąś wstydliwą tajemnicę, a Moskwa próbowałaby schować głowę w piasek.Nie trzeba, matko Rosjo, nie trzeba.
Zamiast tego Rosjanie powinni postawić na transparencję, przypomnieć światu, że tylko dzięki nim wzrosła w minionej dekadzie produkcja poza państwami OPEC. Rosja musi przekonać świat, że jest równie ważnym dostawcą ropy jak Arabia Saudyjska i wyłącznie historyczne urazy sprawiają, że społeczność międzynarodowa nie zauważyła tego prostego faktu. Przede wszystkim jednak Rosja powinna mówić szczerze o rosnących kosztach wydobycia i tłumaczyć światu, że na tanią ropę świat ma szanse tylko w czasie przelotnych spadków cen. Krótko mówiąc Rosja musi przekazać światu prosty komunikat: Tak, można nas zranić. Ale was też.