« Gazprom wkracza do Hiszpanii | Main | Przyjaciele z Bliskiego Wschodu »

Gazociąg Północny - ulubione dziecko Putina

putin%2019.11
Putin podczas spotkania z Matti Vanhanenem, zdjęcie AP

Grigorij Pasko

Podczas spotkania z fińskim premierem Matti Vanhanenem 12 listopada Władimir Putin pierwszy raz dopuścił publicznie możliwość wycofania się z projektu Gazociągu Północnego.

Gazeta Kommiersant dokładnie przytoczyła wówczas słowa Putina. Podkreślono wówczas przede wszystkim, że rosyjski przywódca podkreślał wówczas, że firma Nord Stream wydała ponad 100 milionów dolarów na badania nad środowiskiem. (Dodajmy, że nie opowiadał już o tym ile wyłożono na kreowanie pozytywnego wizerunku firmy i jej sztandarowego projektu).

Dalej gazeta cytuje Putina, który “z lekką irytacją obiecywał, że w najbliższym czasie odpowiednie fińskie struktury otrzymają wyczerpujące informacje w tej sprawie. Było widać, że cała sprawa jest dla niego bolesna. Jego ulubiony projekt, który ma przynieść korzyści nie tylko Rosji, lecz także Zachodowi, który bezpodstawnie czepia się różnych jego elementów”

Wiemy, że pomysł rury na dnie Bałtyku to jedno z ulubionych dzieci Putina. Można tylko przypuszczać, że przedsięwzięcie znacznie powiększy jego prywatną fortunę. Nie mogę się jednak zgodzić, że gazociąg będzie opłacalny dla Rosji. Wystarczy pojechać do miasteczka jak Babajewo w okręgu Wołogda, w którym mają się znaleźć trzy nitki gazociągu, a zrozumiecie o co mi chodzi. Choć w Rosji nie brakuje gazu, obywatele rzadko widzą go w swoich domach. Prawie cały idzie na eksport.

Premier Finlandii powiedział tylko, że “Finlandia potrzebuje gazu, który popłynie rurą”. Tak jakby Rosja go nie potrzebowała.

Mówiąc o problemach z jakimi zmaga się kontrowersyjny projekt, Putin nie mógł powstrzymać złości “Dyskutowaliśmy już chyba o wszystkich aspektach ekologicznych projektu – wykrzyknął. Europa musi zdecydować, czy chce tego gazu czy nie! Jeśli gazociąg nie jest potrzebny, nie zbudujemy go, a zamiast tego zbudujemy porty i będziemy sprzedawać płynny gaz na inne rynki. (...) Chcę, żeby to było jasne: nie zmusimy nikogo do zgody na Gazociąg Północny! Będziemy wam za to sprzedawać droższe paliwo płynne.”

Krótko mówiąc jak zawsze mamy tu do czynienia z połączeniem histerii z szantażem ze szczyptą łapówkarstwa: żeby uzyskać poparcie Finlandii dla badań ekologicznych Nord Streamu, Rosja przełożyła podwyżkę cen drewna o co najmniej 9 miesięcy.

Trzeba zrozumieć, że deklaracje rosyjskich liderów rzadko są wprowadzane w życie. Wygląda na to, że ta zasada dotyczy też deklaracji o podmorskim gazociągu. Pomijając zapewnienia Putina, że nie będzie forsował projektu, rosyjski premier właśnie to robi. W plan włożono już setki milionów euro, zmobilizowano też sojuszników takich jak Schroeder, Warning i innych. Putin i jego ludzie nie mają wystarczająco dużo siły charakteru, by teraz zrezygnować z jego realizacji.

Spotkanie Putina z fińskim odpowiednikiem pokazuje, że rosyjscy lobbyści wciąż mają mocne karty.

TrackBack

TrackBack URL for this entry:
http://www.robertamsterdam.com/cgi-bin/mt/mt-t.cgi/7786

Post a comment

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)

About

This page contains a single entry from the blog posted on 19 listopada 2008 9:31.

The previous post in this blog was Gazprom wkracza do Hiszpanii.

The next post in this blog is Przyjaciele z Bliskiego Wschodu.

Many more can be found on the main index page or by looking through the archives.

Powered by Movable Type 3.31
Hosted by LivingDot