Pękają bariery, które oddzielały zawsze rosyjską społeczność w Londynie od pozostałych mieszkańców miasta. Rosyjscy miliarderzy płacą zawrotne ceny za największe dzieła sztuki, wydają elegancje przyjęcia, stali się integralną częścią świata brytyjskiej elity. The Wall Street Journal pisał wczoraj o wielkiej imprezie urządzonej przez Aleksandra Liebiediewa, na której pojawiły się gwiazdy takie jak Hugh Grant, Bono czy projektantka mody Vivienne Westwood.
Ten sielankowy obraz w niczym nie przypomina atmosfery nieufności i tajemnicy czy teorii o wylęgarni szpiegów w Mayfair, którą rysuje w nowej książce Steve LeVine, choć możliwe, że te dwa światy istnieją równolegle obok siebie.
Liebiediew to współwłaściciel Nowej Gaziety. Założę się, że wszyscy rozmawiali na wydawanym przez niego bankiecie o nowych wydarzeniach w sprawie procesu podejrzanych o morderstwo Anny Politkowskiej. Szkoda tylko, że na każdym związanym z Rosją przyjęciu goście muszą sprawdzać, jakie poglądy polityczne można wyrażać przy gospodarzu…