« Bramki są dwie, ale car tylko jeden | Main | Szczyt Unia - Rosja okiem polskiej prasy »

Robert Amsterdam w Gazecie Wyborczej

robertamst22.jpg


W Gazecie Wyborczej ukazał się wywiad z Robertem Amsterdamem. Całość tekstu dostępna na stronach Gazety.


Wacław Radziwinowicz i Bartosz Węglarczyk: Co się dzieje w sprawie Michaiła Chodorkowskiego, najbardziej znanego więźnia politycznego epoki Władimira Putina?

Robert Amsterdam: Chodorkowski jest wciąż na Syberii, a jego sytuacja urąga wszelkim przepisom jakiegokolwiek prawa.

Czekamy do 2 sierpnia. Wtedy minie 18 miesięcy od osadzenia go w areszcie w związku z nowymi zarzutami. Do tego czasu musi zapaść decyzja, czy rozpocząć nowy proces Chodorkowskiego.

Kolejny pokazowy proces Chodorkowskiego nie leży jednak w interesie prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, który ogłosił, że chce zakończyć rosyjski nihilizm prawny. Ale taki nowy proces pozwoliłby legalnie więzić Chodorkowskiego nawet po korzystnym dla nas wyroku Trybunału w Strasburgu, gdzie złożyliśmy apelację.

Z drugiej strony warto pamiętać, że system władzy w Rosji ma charakter klanowy i wątpliwe jest, by Miedwiediew miał pełną kontrolę na tym procesem. Na ten proces nakłada się bardzo napięta i niestabilna sytuacja na Kremlu.

Wracamy do czasów, kiedy do zrozumienia sytuacji w Rosji potrzebna była kremlinologia i rysowanie grafów z zależnościami poszczególnych lokatorów Kremla od innych. Miedwiediew ma wokół siebie ludzi, których nie kontroluje. To bardzo skomplikowana gra pałacowa. Wszystko to zaczęło się w jakimś sensie od rozkułaczenia Jukosu. W tym sensie sprawa Chodorkowskiego jest papierkiem lakmusowym dzisiejszej Rosji, bo jest źródłem raka, który toczy ten kraj.

Żyjemy w bardzo groźnym momencie historii: UE jest skoncentrowana na swoich wewnętrznych problemach po fiasku unijnego traktatu, USA nie są skoncentrowane na niczym, a z amerykańskiego prezydenta zupełnie uszło powietrze.

Rosja jest w środku transformacji i jest tam potężna frakcja, która czuje się spychana na bok. Po ogłoszeniu niepodległości Kosowa ta frakcja jest rozdrażniona i łatwo może rozpocząć rozmrażanie konfliktów, które były zamrożone przez dziesięciolecia.

Lobby wojskowe uważa Kosowo za osobiste upokorzenie. Wielu w Rosji uważa, że to, co Zachód zrobił z Kosowem, uprawnia ich do podobnych działań w separatystycznej gruzińskiej Abchazji. Czas wyrównać rachunki - mówią ci ludzie

TrackBack

TrackBack URL for this entry:
http://www.robertamsterdam.com/cgi-bin/mt/mt-t.cgi/5832

Post a comment

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)

About

This page contains a single entry from the blog posted on 28 czerwca 2008 15:47.

The previous post in this blog was Bramki są dwie, ale car tylko jeden.

The next post in this blog is Szczyt Unia - Rosja okiem polskiej prasy.

Many more can be found on the main index page or by looking through the archives.

Powered by Movable Type 3.31
Hosted by LivingDot