Miedwiediew przemawiający wczoraj w Berlinie, zdjęcie AFP
Oto fragmenty komentarzy z dzisiejszej prasy o wizycie Dimitrija Miedwiediewa w Niemczech:
Rosyjski prezydent równie lakonicznie zapowiedział też, że Moskwa rozważa możliwość utworzenia międzynarodowego konsorcjum do zarządzania gazociągami i ropociągami biegnącymi z Rosji do Europy. W jego skład wchodziłyby firmy z Rosji, UE oraz krajów tranzytowych. Czy chodzi tylko o Ukrainę i Białoruś, czy także o Polskę, Słowację, Czechy, Litwę - nie wiadomo(...)
Miedwiediew lobbował też za gazociągiem północnym i jego bałkańskim odpowiednikiem South Stream, który Gazprom chce kłaść na dnie Morza Czarnego. - Bez dodatkowych źródeł energii i dróg zaopatrzenia rozwój Europy będzie wolniejszy - przestrzegał. Angela Merkel zapowiedziała zaś, ze Niemcy i Rosja wspólnie będą starać się przezwyciężać uprzedzenia krajów, które mogły odczuć, że gazociąg północny jest skierowany przeciwko nim. W tym kontekście nie padło jednak słowo "Polska".Miedwiediew zrobił w Berlinie doskonałe wrażenie. Niemcom przypadł do gustu jego otwarty styl (po przemówieniu odpowiadał na krytyczne pytania z sali) oraz to, że jego ochrona o wiele mniej rzucała się w oczy niż ta za czasów wizyt Władimira Putina.
Dimitrij Miedwiediew wybrał Berlin nie tylko jako cel swej pierwszej zagranicznej podróży na Zachód, ale także jako najbardziej odpowiednie miejsce do przedstawienia zarysów swej polityki europejskiej. Uczynił to na specjalnym spotkaniu z przedstawicielami przemysłu, polityki i mediów. Przez 40 minut mówił o wspólnym europejskim domu i Rosji, która przezwyciężyła trudności “epoki lodowcowej” i wraca na arenę międzynarodową jako ważny partner.(...)– Gazociąg północny traktujemy jako przedsięwzięcie, które zapewnia bezpieczeństwo energetyczne wszystkim państwom kontynentu. Rozmawialiśmy również o South Stream (gazociąg do Włoch – przyp. red.) i najważniejsze jest dla nas, aby te inwestycje przebiegały równolegle – powiedział Miedwiediew po spotkaniu z kanclerz Merkel. Szefowa niemieckiego rządu nie zaprzeczyła. – Będziemy starali się rozwiać uprzedzenia krajów obawiających się, że projekt gazociągu północnego skierowany jest przeciwko nim – powiedziała, nie wymieniając przy tym żadnego państwa.
Niemcy liczą przede wszystkie na wielkie interesy gospodarcze. I są gotowi dla nich zrobić wiele. "Nie będziemy się sprzeciwiali przejmowaniu przez rosyjski kapitał niemieckich sieci energetycznych" - zapewniła wczoraj po spotkaniu z Miedwiediewem Angela Merkel.To ryzykowny ruch, bo Moskwa od lat nie pozwala zagranicznym koncernom inwestować w rosyjską energetykę. Jednak dzięki szybkiemu wzrostowi gospodarczemu napędzanemu wysokimi cenami ropy Rosja stała się atrakcyjnym partnerem dla niemieckiego przemysłu. Do tego stopnia, że przedsiębiorcy zza Odry mieli pretensję do Angeli Merkel o to, że wytykając autorytarne metody rządzenia na Kremlu, wystawia na szwank interesy niemieckich koncernów. Wczoraj obaj przywódcy zapowiedzieli intensyfikację prac przy budowie gazociągu pod Bałtykiem.