Pamiętacie jeszcze Michaiła Fradkowa? Lojalny i zdaniem niektórych niekompetentny były premier został w zeszłym roku szybko odsunięty od władzy przez prezydenta Putina, który nominował na jego miejsce Wiktora Zubkowa. Ta decyzja stanowiła część strategii „oczyszczania pola” dla wybranego następcy (działanie dobrze znane w rosyjskiej tradycji). Głównym atutem Fradkowa jest fakt, że nie należy on do grupy siłowików ani żadnego z kremlowskich klanów. W opinii Lilii Szewcowej znacznie ułatwiło mu to drogę do urzędu premiera.
Jakiś czas temu pisaliśmy o interesującej nominacji Fradkowa na stanowisko szefa Służby Wywiadu Zagranicznego Rosji (SWR). Dziś komentatorzy zastanawiają się nad przyszłością byłego premiera, pytają jak to możliwe, że głową agencji wywiadowczej został człowiek kompletnie pozbawiony doświadczenia w sektorze bezpieczeństwa, ceniony raczej za wiedzę z dziedziny gospodarki. Marshall Goldman dowodził niedawno, że byli agenci mają w Rosji coraz większe wpływy dzięki zaangażowaniu w biznes na bezprecedensową skalę. Może to pociągać za sobą zmiany w samym wywiadzie, który zamiast skupiać się ściśle na problematyce bezpieczeństwa, zwraca się w stronę przemysłu i korporacji.
Dwie uwagi: Po pierwszy chyba nie zdarzyło mi się wcześniej słyszeć, że ktoś naprawdę wolałby szefa wywiadu zagranicznego związanego z siłowikami. Po drugie wygląda na to, że sprawdza się stara przepowiednia Wiktora Czerkiesowa: „nie możemy pozwolić, by wojownicy zmienili się w handlowców”.
Tłumaczenie za Financial Times:
Berlin boi się szpiegów w biznesie
Hugh WilliamsonNiemcy oskarżyli we czwartek rosyjskich i chińskich szpiegów o nasilające się próby wykradzenia tajemnic produkcyjnych prywatnym firmom.
Niemiecki biznes musi coraz bardziej uważać na przedstawicieli obcego wywiadu, którzy nielegalnymi metodami próbują uzyskać informacje o najnowocześniejszych technologiach, mówi Heinez Fromm z agencji wywiadowczej BfV.
Według opublikowanego we czwartek dorocznego raportu BfV, szczególnie groźne wydaje się ostatnio rosyjskie SWR. Oficerowie wywiadu twierdzą w rozmowie z Financial Times, że zszokowała ich październikowa decyzja o nominowaniu na stanowisko szefa SWR specjalisty do spraw gospodarczych, ekonomisty Michaiła Fradkowa. Zdaniem przedstawicieli BfV do obowiązków rosyjskiego wywiadu zagranicznego należy „aktywne wspieranie rosyjskiego biznesu”.
Minister Spraw Wewnętrznych Wolfgang Schäuble dodaje, że za “atakami hakerów” na systemu informatyczne niemieckich firm i urzędów, stały władze w Pekinie. Z powodu serii takich ataków, których źródeł należy szukać właśnie w Chinach, ucierpiało wiele przedsiębiorstw w Niemczech i innych częściach Europy.
Podczas gdy Chiny skupiają się na szpiegostwie internetowym, Rosja wciąż opiera się głównie na tradycyjnych metodach – tajnych agentach i innych formach infiltracji. (…) Rząd w Berlinie podchodzi do oskarżeń pod adresem obu krajów bardzo ostrożnie, co wiąże się bezpośrednio z wysiłkami Niemiec na rzecz utrzymania ze wschodnimi partnerami przyjacielskich stosunków. Zarówno Rosja jak i Chiny zaprzeczyły doniesieniom, że niemieckie firmy znalazły się na ich celowniku.