Najpierw wczorajsza pozytywna decyzja w sprawie Manany Aszlamazjana, a teraz to… czy może my pozwolić sobie na optymizm? Może wreszcie przestanę używać słowa „rzadko” tak często.
Protest rosyjskiej sędziny wobec ingerencji Kremla nadzieją chwiejnego wymiaru sprawiedliwości
MOSKWA (AP) – Zdarza się rzadko w upolitycznionym i przeżartym korupcją świecie rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości: Starsza sędzina jednego z najważniejszych sądów zeznała, że kremlowski urzędnik wywierał na nią presję.
Niespotykany dotąd dramat, który w tym miesiącu rozegrał się w moskiewskiej sali sądowej, jest światełkiem nadziei na zmianę za rządów nowego prezydenta. Miedwiediew uważa uporządkowanie skompromitowanego wymiaru sprawiedliwości za niezbędne dla budowania rosyjskiej przyszłości.
Prezydent Miediwediew, z zawodu radca prawny i profesor prawa, mówił w tym tygodniu o ciągłych naciskach i propozycjach łapówkarskich wobec sędziów. Stwierdził, z e zapewnienie ich niezawisłości jest kluczowym elementem planowanej reformy sądowniczej.
To trudne zadanie w kraju, w którym sądy przez lata sowieckich rządów były tępym narzędziem w rękach państwa. Krytycy Kremla podają przykład skazania założyciela Jukosu Michaiła Chodorowskiego jako dowód ciągłego mieszania się władz w wyroki sadów za rządów byłego prezydenta Władimira Putina.
Jak mówi wpływowy adwokat Wiktor Parszutkin, „Wszyscy sędziowie - zarówno sądów okręgowych i regionalnych, jak i Sądu Najwyższego - klęczą przed władzą. Utracili już nawet te resztki niezależności, które mieli za rządów prezydenta Borysa Jelcyna.”
Parszutkin i inni prawnicy mają nadzieję na poprawę sytuacji za kadencji Miedwiediewa, który nieustannie powtarza obietnice walki z korupcją i rosyjskim dziedzictwem „prawnego nihilizmu” i który w przemówieniu inauguracyjnym w gorących słowach przysięgał bronić świętych praw człowieka.
„Jesteśmy dosyć zdumieni tym przemówieniem” – mówi Parszutkin – „A także pełni nadziei. Jak dotąd Miedwiediew nie zrobił wiele więcej, ale to dopiero pierwszy miesiąc jego urzędowania.”
Jednak spragnieni zmian w sądownictwie Rosjanie z nadzieją przyjęli niezwykłe zeznania
Jeleny Waljawinej, zastępczyni sędziego najwyższego Federalnego Sądu Arbitrażowego, która, według prawników i innych związanych ze sprawą, przyznała, że spotkała się z naciskami ze strony kremlowskiego urzędnika.
Waljawina zeznawała jako świadek obrony w sprawie o zniesławienie wytoczonej przez mało znanego urzędnika Kremla, Walerija Bojewa prominentnemu gospodarzowi programów radiowo-telewizyjnych, Władimirowi Sołowjowomi. Według Sołowjowa Bojew porozumiewał się z sędziami aby wpłynąć na treść wyroku.
„W Rosji nie ma niezależnych sędziów, są tylko sędziowie zależni od Bojewa” – powiedział Sołowjow.
Waljawina powiedziała, że Bojew próbował zmusić ją do zmiany decyzji w 2005 roku w sprawie dotyczącej udziałów w zakładzie produkcji środków chemicznych. Według licznych doniesień, Bojew sugerował, że w wypadku odmowy sędzina może nie zostać ponownie wybrana na swoje stanowisko.
W czwartek nie udało nam się uzyskać komentarza Waljawinej.
Bojew wycofał pozew przed wyznaczonym na 26 maja posiedzeniem na którym, według słów prawnika Sołowiowa, Szota Gorgadze, miało zeznawać w charakterze świadków trzech innych wysokich sędziów z różnych części Rosji.
“To, że Bojew wycofał się ze swoich roszczeń to znak, że wszystko się zmienia.” –powiedział Gorgadze.
Jednak w przeszłości wysiłki Kremla, aby poradzić sobie z takimi problemami jak korupcja kończyły się co najwyżej pozwami i paroma sprawami nagłaśnianymi przez państwowe media.
Gorgadze ma nadzieję, że teraz wysiłki mające uwolnić sędziów od zewnętrznych nacisków „nie będą tylko przedstawieniem, w którym poświeci się kilku urzędników dla wyciszenia sprawy, a raczej punktem zwrotnym dla całego systemu sądowniczego”.
Choć będzie to także wymagało zaangażowania ze strony Kremla to - zgodnie z czwartkową wypowiedzią eksperta ONZ, Leonardo Despouy’a – to głownie od sędziów będzie zależało wyrwanie się spod kontroli władz. Zaapelował do sędziów o podązanie za przykładem Waljawiny.
“Najlepszą metodą zwalczania nacisków jest ich ujawnianie” – powiedział Despouy, Specjalny Sprawozdawca ONZ ds. niezależności sędziów i prawników, podsumowując wizytę, która miała na celu ocenę rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości. „Z doświadczenia wynika, że w chwili, gdy sędziowie zaczynają otwarcie mówić o presji, takie praktyki znacznie zanikają.”
Jak ostrzega Parszutkin, aby wykorzenić korupcję głęboko zakorzenioną w rosyjskim systemie sprawiedliwości potrzeba będzie znacznie więcej, niż tylko kilku odważnych sędziów. Większość sędziów ma dożywotnie nadania, a proces doboru na stanowiska jest właściwie zamknięty dla ludzi z zewnątrz. W ten sposób system jest odporny na jakiekolwiek zmiany.
Także Despouy skarżył się na brak transparencji procesu selekcji sędziów.
Wskazał masę problemów, które wciąż nękają rosyjskie sądownictwo. To, że poprawa sytuacji ekonomicznej umożliwiła rządowi zbudowanie pięknych nowych sądów i wyposażenie ich w supernowoczesny sprzęt, nie naprawiło niedociągnięć w egzekwowaniu wyroków sądów czy systemu prawnego nieprzystosowanego do orzekania w sprawach nieletnich i sądów administracyjnych.
