Oto wycinki z zachodniej prasy, która szeroko komentowała wczoraj inaugurację prezydentury Dimitrija Miedwiediewa (cytaty z prasy polskiej tutaj):
Lee Hamilton, Woodrow Wilson International Center for Scholars: "Bez względu na to, jak wyglądały dotychczasowe stosunki Putina z Miedwiediewem, nowa sytuacja może ujawnić ideologiczne i polityczne różnice, spowodować nasilenie walk frakcji na Kremlu i obnażyć kruchość osiągnięć Putina. Druga możliwość jest taka, że będziemy świadkami kontynuacji dotychczasowej polityki”.
Rose Gottemoeller, Carnegie Moscow Center: “Zewnętrznym obserwatorom może się nie podobać retoryka gróźb, ale wszyscy rozumieją, dlaczego stała się ona dla Kremla tak istotna. Jej celem było przywrócenie kluczowej pozycji Moskwy na arenie międzynarodowej. Jednak teraz sytuacja uległa zmianie – Rosja znów znajduje się w centrum wielkiej polityki światowej. Dalsza agresja może jej utrudnić obronę odzyskanej pozycji, której nie sposób utrzymać bez sojuszników”.
Neil Buckley, Financial Times: “Niektórzy sądzą, że po objęciu urzędu Miedwiediew zrozumie, jak wielką ma władzę i nie oprze się pokusie, by wzmocnić swoją pozycję. Putin z kolei nie będzie dążył do osłabienia znaczenia urzędu prezydenta, który sam chce móc znowu pełnić w przyszłości”.
C.J. Chivers, New York Times: “Choć Rosji udało się wyrwać ze stanu politycznego osłabienia lat 90., wciąż czekają na nią trudne wyzwania. Miedwiediew musi zmierzyć się z gwałtownie rosnącą inflacją, rozdętą biurokracją, wszechobecną korupcją, kulawym wymiarem sprawiedliwości, kryzysem demograficznym i fatalnym stanem służby zdrowia.”
Peter Goodspeed, National Post: “Po zaprzysiężeniu Miedwiediewa sytuacja polityczna w Rosji pozostanie niejasna. Można jednak z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że powstanie dwóch ośrodków władzy musi doprowadzić do ostrych walk wewnętrznych na Kremlu, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę, że Putin ma w ręku duże zaplecze polityczne jako szef rządzącej w Dumie partii Jedna Rosja. Część komentatorów porównuje obecny układ między Putinem a Miedwiediewem do dwugłowego orła z herbu Rosji.”
Andrew Wilson, European Council on Foreign Relations: “U schyłku drugiej kadencji Putina wielkie firmy kontrolują ponad jedną trzecią rosyjskiego PKB. Za czasów Putina polityka nie miała w rzeczywistości wiele wspólnego ze starciami „liberałów” z „nacjonalistami”. Jej głównym elementem były raczej walki klanów, których przedstawiciele próbowali uzyskać jak najwięcej dla siebie i swoich sojuszników. Granice między poszczególnymi frakcjami pozostają bardzo płynne, ale w 2007 dały się dostrzec pewne trwałe podziały. Najważniejsza jest grupa siłowików, której przewodzi Igor Sieczin. Przypomina on trochę siedemnastowiecznego pierwszego ministra czy nadwornego doradcę. Źródłem jego ogromnej władzy jest bezpośredni dostęp do Putina, kontrola informacji jakie docierają do prezydenta i wpływ na sposób wprowadzania jego decyzji w życie. Sieczin zaczął pełnić tę rolę już na początku lat 90., kiedy Putin był merem Petersburga. Polityk był też architektem zniszczenia Jukosu, na którego przejęciu zyskał ogromną potęgę polityczną i finansową.”
Mary Dejevsky, The Independent: “Może Sobczak umarł zbyt wcześnie, ale zostawił za sobą koterię młodych technokratów, którzy podzielali jego poglądy i stopniowo dołączali do moskiewskiego otoczenia Putina. Jego „szkoła” była drugim obok kadr byłego KGB miejscem rekrutacji członków administracji prezydenta. W tym świetle inauguracja Miedwiediewa oznacza nie tylko narodziny nowego Putina, ale też umocnienie prozachodnich tendencji na Kremlu.
Jeśli pojedziecie w Petersburgu metrem do na Wyspę Wasilewską, na jednej z ulic znajdziecie pomnik Anatolia Sobczaka. Na cokole widniej krótka inskrypcja: „Dla Anatolia Aleksandrowicza, który oddał miastu jego dawną nazwę”. Jeśli Miedwiediew pozostanie wierny naukom swego mentora, dziedzictwo Sobczaka rozciągnie się daleko poza miasto, na cały kraj.”
Ariel Cohen, Heritage: “Wszystko to sugeruje, że Putin i jego ludzie zrobią wszystko, by utrzymać władzę polityczną i gospodarczą, użyją wszelkich środków, by nie dopuścić do jakichkolwiek niepożądanych zmian po objęciu urzędu przez Miedwiediewa. (…) Stany zjednoczone powinny spokojnie czekać, aż opadnie kurz po przekazaniu władzy grupie Miedwiediewa. Każdy otwarty konflikt dowiedzie, że elity rządzące w Moskwie są dalekie od jednomyślności."
Fred Weir, Christian Science Monitor: “Rosyjska konstytucja i tradycje polityczne kraju są dobrze znane, niewiele za to wiadomo o charakterze Miedwiediewa. „Czy Miedwiediewowi wystarczy woli politycznej, by stać się prawdziwym prezydentem?” pyta Niemcow. „Oto największa tajemnica”.
Oleg Mitjajew, RIA Novosti: “Na politykę gospodarczą Dimitrija Miedwiediewa mają się przede wszystkim składać “cztery I” – instytucje, infrastruktura, innowacyjność i inwestycje. Taka deklaracja daje nadzieję, że nowy prezydent rozumie problemy Risji znacznie lepiej, niż przedstawiciele odchodzącej administracji.”
Paul J. Sanders, The National Interest: “Zrozumieć Rosję to zadanie co najmniej trudne, a przewidywanie przyszłości kraju, zwłaszcza w czasie zmiany władzy, niemal niemożliwe. Zamiast próbować odpowiedzieć na pytania, które muszą pozostać bez odpowiedzi, powinniśmy skupić się na bacznym obserwowaniu wydarzeń w nadchodzącym roku. Tylko w ten sposób uda się Stanom Zjednoczonym wypracować efektywną politykę względem Moskwy”.