Z wypowiedziami prezydenta elekta Dimitrija Miediwediewa nie sposób się ostatnio nie zgadzać. ITAR-TASS pisze o przemówieniu, które nowy przywódca wygłosił wczoraj z okazji 85-ciolecia rosyjskiego Sądu Najwyższego. Miedwiediew dowodził w nim, że prawny nihilizm to jeden z największych problemów w rozwoju Rosji. Dodał, że szacunek dla prawa powinien wyrastać z historycznych tradycji i że „trzeba użyć wszelkich dostępnych środków by rozwinąć świadomość prawną społeczeństwa – od nauki podstaw prawa w szkołach po publikację literatury prawniczej, poruszanie tematu w radiu i telewizji”.
Z kolei przedwczoraj Reuters donosił, że Miedwiediew bronił ostatnio kluczowej roli społeczeństwa obywatelskiego w państwie: „Naszym zadaniem powinno się stać stworzenie systemu, który pozwalałby inicjatywom obywatelskim na istotny udział we władzy i polepszanie jakości pracy polityków (…) Trzeba słuchać wszystkich głosów społeczeństwa (…) Musimy zbudować społeczeństwo zharmonizowane, a do tego niezbędne są praktyczne mechanizmy obrony praw i interesów różnych grup.”
Teraz pozostaje nam tylko trzymać Miedwiediewa za słowo…