Oto naprawdę dość zastanawiająca wiadomość z Rosji. Czeka nas premiera komedii romantycznej o życiu prywatnym Władimira Putina, reklamowanej przez producentów w broszurach promocyjnych, w taki oto sposób: ,,Po raz pierwszy mamy szansę spojrzeć na polityka z dość niecodziennego punktu widzenia”. O filmie ,,Nieoficjalny pocałunek” dystrybutorzy mówili na wtorkowej konferencji prasowej w Moskwie. ,,Jest przede wszystkim człowiekiem. Jaki jest w życiu prywatnym, na łonie rodziny? Co kryje jego dusza? Czy jest jeszcze w jego sercu miejsce na miłość?
Konferencja odbywała się, może przypadkiem, w salonie historycznego Hotelu Narodowego, z którego okien rozciąga się widok na Kreml. Dziennikarze zastanawiali się czy plan wprowadzenia filmu do kin w Walentynki ma związek z marcowymi wyborami prezydenckimi, które z przytłaczającą przegawą ma wygrać namaszczony przez Putina następca - premier Dimitrij Miedwiediew.
,,Ludzie nie widzieli filmu, ale już krzyczą o powrocie do wzorców kultu jednostki”, mówi pan Woropajew, który pod pojęciem jednostki rozumie w tym kontekście czczonego kiedyś przez artystów Stalina. Komedia romantyczna to gatunek popularny w Ameryce. Zdecydowaliśmy, że zainteresuje widzów widzów, i że nasze społeczeństwo dojrzało do właściwej oceny tego filmu.
Srebrny ekran to ostatnio konik władz Rosji, które ogromne pieniądze zarobione na ropie inwestują ostatnio w filmy patriotyczne, historyczne i kiczowate sensacyjne o heroicznych tajnych agentach.