Węgry ponownie wspierają Rosję w działaniach ze szkodą dla bezpieczeństwa energetycznego Europy, wycofując się z projektu gazociągu Nabucco. Nie byłbym wcale pewien, czy Gazprom nie ma już przygotowanych dla Austrii umów, które wznieciłyby ogień spalający projekt Nabucco. Czy jestem jedynym, który widzi kpinę w fakcie, iż główny rosyjski kandydat na prezydenta spędza tydzień przed wyborami na podróży po Europie Południowo-Wschodniej a nie prowadzi w tym czasie kampanii?
Węgry wyraziły zgodę na włączenie się do planowanego przez Rosję gazociągu przebiegającego przez tereny Europy Południowej-Wschodniej. Jest to krok, który wywołuje zdenerwowanie wśród zachodnich partnerów Budapesztu i może zagrozić projektowi Nabucco, gazociągu konkurencyjnego wobec Rosji a wspieranego przez USA i Unię Europejską.
Premier Ferenc Gyurcsany ogłosił swoją decyzję w czasie wizyty w Budapeszcie Dimitrija Miedwiediewa, pierwszego wicepremiera Rosji i niemal pewnego następcy prezydenta Władimira Putina.
Decyzja Węgier umacnia pozycję Gazpromu, rosyjskiego monopolisty gazowego, dając podstawy do budowy wycenionego na ponad 10 miliardów dolarów Gazociągu Południowego, który będzie dostarczał gaz z Rosji przez Morze Czarne do centrum Europy.
W tym roku rosyjski koncern zapewnił sobie poparcie Bułgarii i Serbii, a teraz uzyskał zgodę na trasę do Włoch, miejsca docelowego gazociągu. Znajduje się teraz również w dogodnej pozycji, aby zbudować odnogę do Austrii, centralnego ośrodka gazowego Europy, gdzie rosyjskie grupy interesów zbudowały szczególnie bliskie więzi z miejscowymi koncernami. Gazprom podjął decyzję o budowie oddzielnej magistrali z Bułgarii przez Grecję i Morze Adriatyckie na południe Włoch.
Gyurcsany i Miedwiediew zaprzeczyli, jakoby Gazociąg Południowy zagrażał konkurencyjnemu projektowi Nabucco, przedsięwzięciu wspieranemu przez Zachód i dostarczającemu surowiec z Azji Środkowej przez Turcję, bezpośrednio do Europy. Gyurcsany powiedział: W interesie Węgier leży, aby trasy obu gazociągów przebiegały przez terytorium Węgier. Właścicielem węgierskiego odcinka gazociągu będzie w połowie rząd, a w połowie Gazprom.
Miedwiediew stwierdził, że dla Rosji dywersyfikacja tras była ważna. Moskwa buduje Gazociąg Południowy i Północny - przebiegający dnem morskim Bałtyku, aby zmniejszyć zależność od obecnego gazociągu biegnącego przez Ukrainę.
Jednak zwolennicy projektu Nabucco twierdzą, że projekt Gazociągu Południowego wspierany umowami o dostawach, ma przewagę ekonomiczną i stawia Nabucco na słabszej pozycji już na samym początku. Urzędnik z USA stwierdził: To jest bardzo ważne, aby koncentrować się na oczywistym euro-atlantyckim priorytecie, którym jest Nabucco. To zrozumiałe, że kraje chcą mieć tak dużo gazociągów przebiegających przez ich terytorium, ile się tylko da. Jest to jednak błędne podejście, ponieważ, kiedy patrzy się na logiczny rozwój wydarzeń, najpierw chcesz być w sytuacji, która daje możliwość dywersyfikacji dostaw, zanim uzależnisz się od głównego dostawcy
UE jest w niezręcznej sytuacji, ponieważ w czasie, kiedy wspólna polityka gazowa ma na celu zwiększenie rozszerzenia kręgu dostawców poza Rosję, główne kraje wspólnoty: Niemcy, Francja i Włochy podpisują bilateralne umowy z Gazpromem.
Miedwiediew tymczasem wyraził poparcie dla Serbii po tym, jak w zeszłym tygodniu określił deklarację niepodległości Kosowa jako ,,nielegalną” i wymuszoną przez Zachód. Nadal utrzymujemy, że Serbia jest jednym państwem ze zwierzchnictwem na całym terytorium, powiedział.
Za Financial Times:
Autorzy:
Stefan Wagstyl, Londyn
Kester Eddy, Budapeszt
Neil MacDonald, Belgrad