« Zapach kampanii o poranku | Main | Defilady na Placu Czerwonym: reaktywacja »

Nowa Rosja a prawo międzynarodowe

globusowa%20waga.gifZnany komentator Bill Burke White umieścił na blogu Cocnurring Opinions ciekawy post ,,Prawo międzynarodowe i Nowa Rosja”. Poniżej umieszczamy fragment. Ponad 20% obecnych spraw rozpatrywanych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka (ECtHR) dotyczy Rosji.


Wskazuje to jasno na łamanie praw człowieka w tym kraju i niepowodzenia tamtejszych instytucji w kontrolowaniu wyskoków Kremla.


Kiedy Rosja przegrywa, co zdarza się często, rząd z radością użyje swojej naftowej fortuny, by zapłacić narzucone przez Trybunał. Znacznie rzadziej jednak chce się zastosować do jego postanowień naprawdę zmieniając podważane prawa czy pozwalając krajowym sądom na wprowadzenie orzeczeń ECtHR w życie.


Być może najbardziej jaskrawymi przypadkami łamania międzynarodowych norm w zakresie praw człowieka są prześladowania, pokazowe procesy i uwięzienie Michaiła Chodorkowskiego, kiedyś prezesa Jukosu i jednego z najbogatszych biznesmenów związanych z przemysłem naftowym.


Kiedy Chodorowski złamał niepisaną umowę z Kremlem o nie mieszaniu się w politykę i zaczął wpierać anty-Kremlowskie partie, został aresztowany za oszustwa podatkowe i skazany w pokazowej rozprawie (tylko tak można to nazwać), w której nie miał szans zbudować linii obrony, przedstawić dowodów, ani wezwać kluczowych świadków.

Odsiaduje wyrok na dalekiej Syberii w niehumanitarnych warunkach, gdzie jego życie ciągle jest zagrożone. Jako że Chodorkowski mógłby się starać o zwolnienie warunkowego, Kreml musi postawić kolejne zarzuty o przekręty podatkowe, by zapewnić nowy wyrok skazujący w następnym procesie pokazowym. Jego przypadek jest obecnie rozpatrywany przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, choć mało prawdopodobne, by Rosja tym razem zastosowała się do jego wyroku.

Po zamknięciu Chodorowskiego w syberyjskim więzieniu Kreml niezwłocznie przejął Jukos, co stanowi część szerszej strategii centralizacji i konsolidacji narodowych zasobów energetycznych. Koncern zlicytowano podczas mocno wątpliwej aukcji, przy wsparciu kluczowych zachodnich banków inwestycyjnych, związanych z państwowym monopolistą energetycznym Gazpromem. Ostatnio były współpracownik Chodorowskiego, Wasilij Aleksanian, również skazany za oszustwa podatkowe, został pozbawiony opieki medycznej i może umrzeć na AIDS z rąk władz.


Poza długą historią łamania praw człowieka w Rosji, która mogłaby zapewnić materiał wielu artykułów, Nowa Rosja podważa międzynarodowe prawo na wiele innych sposobów. Wykorzystuje szybko rosnącą władzę, a szczególnie nierównowagę sił między Rosją a mniejszymi, słabszymi, uzależnionymi od dostaw energii państwami Azji Środkowej, Kaukazu, Europy Wschodniej. Buduje nową sferę wpływów, zarówno prawną, jak i polityczną. W ostatnich latach Rosja dążyła do podpisania dwustronnych umów i kontraktów energetycznych z tymi krajami, przez co umocniła wpływy na arenie międzynarodowej.


Państwa, które nie przyjmują warunków Moskwy, boją się już nie Armii Czerwonej, ale inżynierów Gazpromu, którzy przykręcając jeden kurek mogą odciąć niezbędne dostawy ropy i gazu. Struktura i zawartość tego typu umów to coś więcej niż wyzwanie dla praw człowieka i stosunków międzyrządowych w prawie międzynarodowym od końca Zimnej Wojny. Zawiera w sobie też groźbę przerwania dostaw energii, co zmusza prawników do przeanalizowania podstawowych norm prawa międzynarodowego określonych w artykule 2(4) Kart Narodów Zjednoczonych:


,,Wszyscy członkowie powinni w swych stosunkach międzynarodowych powstrzymywać się od stosowania groźby lub użycia siły przeciwko nietykalności terytorium albo niepodległości politycznej któregokolwiek państwa, lub wszelkiego innego sposobu, niezgodnego z zasadami Narodów Zjednoczonych”.


Także na innych polach Rosja wykazała się ostatnio asertywnością i skłonnością do podważania obowiązujących od dawna zasad prawa międzynarodowego.

Latem zeszłego roku rosyjski okręt podwodny spenetrował bogate w ropę dno Morza Arktycznego. Rosyjska flaga pływa pod krą Arktyki. Choć częściowo miało to być widowisko medialne, gest ten niesie za sobą duże znaczenie prawne. Rosja próbuje ożywić zasadę ,,terra nullius”, według której państwa mogą wysuwać roszczenia względem ,,terenów niczyich” wbijając w nie własną flagę.


Tym sposobem Rosja nie tylko uzyskuje kontrolę nad arktyczną ropą, lecz również sprzeciwia się zasadom Konwencji Prawa Morza ONZ dotyczących podwodnych surowców. Możliwe, że w ten sposób łamie także międzynarodowe zasady suwerenności terytorialnej.

TrackBack

TrackBack URL for this entry:
http://www.robertamsterdam.com/cgi-bin/mt/mt-t.cgi/3687

Post a comment

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)

About

This page contains a single entry from the blog posted on 10 lutego 2008 23:04.

The previous post in this blog was Zapach kampanii o poranku.

The next post in this blog is Defilady na Placu Czerwonym: reaktywacja.

Many more can be found on the main index page or by looking through the archives.

Powered by Movable Type 3.31
Hosted by LivingDot