« List Chodorkowskiego do Jurija Czajki | Main | Demokratyczna maskarada »

Żelazny uścisk Gazpromu

gazprom_tank-thumb.jpg

Z działu prawnego Financial Times:

Gazprom od dawna ma opinię konia trojańskiego europejskiego przemysłu energetycznego. Za każdym razem, kiedy konkurencyjny dostawca gazu robi jakiś krok do przodu czy odnotowuje wzrost zysków, budzi to nadzieje, że trzymający za gardło rosyjskie przedsiębiorstwa potentat gazowy chyli się ku upadkowi. Jednak w rzeczywistości pozycji Gazpromu nie da się zachwiać tak łatwo.

Fakt, że niskie dochody z istniejących pól naftowych, opóźnienia w realizacji nowych projektów oraz chroniczne niedoinwestowanie w latach 90-tych postawiły przedsiębiorstwo w dość trudnej sytuacji. Krytycy alarmują, że w ciągu kilku następnych lat zdolność dostaw ze strony Gazpromu w miesiącach największego zapotrzebowania może być poddana ciężkiej próbie.

Według danych Europejskiego Związku Przemysłu Gazowego (Eurogas) Gazprom kontroluje obecnie około dwóch piątych zasobów gazu importowanych przez Unię Europejską. W związku z faktem, że kilka długoterminowych kontraktów wkrótce wygaśnie, przypuszcza się, że inne przedsiębiorstwa takie jak norweski StatoilHydro, czy algierski Sonatrach zyskają dogodne okoliczności do opanowania części rynku, szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej. Problem w tym, że Gazprom ma w zanadrzu kilka asów, których może użyć w tej grze. Wywindował ceny na własnym rynku, aby przydać mu znaczenia na arenie międzynarodowej. Wzmacnia także kapitał inwestycyjny - o 43 proc. w 2008 roku, co nareszcie pozwala mu znaleźć się grupie światowych potentatów energetycznych, przynajmniej, jeżeli chodzi o liczby bezwzględne.

Kupowanie gazu od niezależnych lokalnych producentów takich jak Novatek lub firm z Turkmenistanu czy Kazachstanu, może uzupełnić braki gazu. Więcej łagodnych zim, takich jak ta z przełomu 2006 i 2007 roku może również przyczynić się do zmniejszenia popytu. Jednak jakieś opóźnienia ze strony Gazpromu wciąż są prawdopodobne, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę oczekiwane zwiększenie importu gazu płynnego do Europy Zachodniej. Ale to jest krótkoterminowy problem. ,,Nowe pokolenie” pól naftowych, które mają być eksploatowane począwszy od 2010 r., powinno zmniejszyć presję. Tymczasem zachodni politycy marzą o rozluźnieniu europejskiej zależności energetycznej od Rosji, lecz obecnie nadal wydaje się to czystą fikcją.

TrackBack

TrackBack URL for this entry:
http://www.robertamsterdam.com/cgi-bin/mt/mt-t.cgi/3528

Post a comment

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)

About

This page contains a single entry from the blog posted on 1 lutego 2008 0:44.

The previous post in this blog was List Chodorkowskiego do Jurija Czajki.

The next post in this blog is Demokratyczna maskarada.

Many more can be found on the main index page or by looking through the archives.

Powered by Movable Type 3.31
Hosted by LivingDot