![]()
FT rozważa, czy Władimir Putin zdaje sobie sprawę z tego, że afera British Council może zwrócić uwagę brytyjskiego rządu na działalność rosyjskich instytucji na wyspach:
"Putin naprawdę ma się czego obawiać. British Council istniało w Rosji wiele lat, prowadząc zawsze otwartą i przejrzystą politykę. Kontrastuje to z sytuacją wielu Rosjan, którzy mają w Anglii wiele mętnych interesów finansowych i lobbingowych. Gdy Putin decyduje się na atakowanie zagranicznych organizacji we własnym kraju, musi wiedzieć, że Brytyjczycy na swoim terenie mogą zacząć zadawać niewygodne pytania".