Na Kaukazie kochają Putina i partie Jedna Rosja. Tak wynikało z oficjalnych informacji Komisji wyborczej. Frekwencja w granicach 99 procent i podobne poparcie dla Jednej Rosji – na przykład w Czeczenii budziły rzecz jasna śmiech obserwatorów. Ale potrzebne były rzeczywiste dane o wyborach. Do ich zebrania posłużyła akcja „Nie głosowałem”. Ankieterzy chodzili po domach w Inguszetii i zbierali oświadczenia ludzi, którzy nie wzięli udziału w wyborach 2 grudnia ubiegłego roku. Do 9 stycznia, do godziny 19.00 zebrano w Inguszetii 87340 takich oświadczeń. Te 87 tys. dorosłych obywateli to 54,5 % uprawnionych do glosowania w republice. Tymczasem według oficjalnych danych frekwencja wyniosła w Inguszetii 98%. W najbliższych dniach 290 tomów dokumentów zebranych w Inguszetii zostanie przekazane do Moskwy i stanie się podstawa do wniesienia, do Generalnej Prokuratury oskarżenia o oszustwo wyborcze.