« Po co McCain spotyka się z Olegiem Deripasko? | Main | Powrót "gazowego OPEC" »

Toksyczne porządki

Pisaliśmy już wiele razy o zagrożeniu, jakie projekt Nord Stream stanowi dla europejskiego bezpieczeństwa energetycznego. Nasz korespondent Grigorij Pasko przejechał i opisał w serii artykułów całą trasę przyszłego gazociągu. Oprócz skomplikowanych konsekwencji politycznych, planowana rura może też fatalnie wpłynąć na środowisko naturalne, pociągając za sobą ryzyko katastrofy ekologicznej.

Według tekstu opublikowanego w niemieckiej gazecie TAZ spółka Nord Stream planuje opłukać rurę tonami toksycznego środka czyszczącego, który po użyciu zostanie spuszczony do morza. Poniżej tłumaczenie za TAZ, oryginalna wersja niemiecka dostępna tutaj.

baltyk2.jpg


Mycie podmorskiego gazociągu Gazpromu

Gazociąg Północny ma być opłukany miliardami litrów trującego zasadowego roztworu, który zostanie potem w morzu. Dla ryb oznacza to śmiertelne zagrożenie.

Reinhard Wolff, TAZ

Sztokholm – Niektóre części Bałtyku zostaną narażone na ogromny wstrząs chemiczny w związku z budową gazociągu łączącego bezpośrednio Rosję z Niemcami. Rura ma mieć około 1200 km długości. A konsorcjum Nord Stream, dowodzone przez Gazprom, planuje na całej długości opłukać go trującym „płynem czyszczącym”, by dokładnie odrdzewić i oczyścić wewnętrzną część rury przed przepuszczeniem przez nią gazu.

Po tej operacji 2,4 miliarda litrów substancji antybakteryjnej i zwalczającej mikroorganizmy ma się rozpuścić w Bałtyku. Taka ilość płynu odpowiada zawartości dziesięciu super tankowców. Plany te poznaliśmy we czwartek. Według doniesień szwedzkiego czasopisma technicznego Ny Teknik, można o nich przeczytać we wniosku o pozwolenie na budowę złożonym przez konsorcjum 21 grudnia ubiegłego roku. Do konsorcjum należą też niemieckie firmy BASF i Eon.

Glutaraldehyde ma być użyte jako “środek czyszczący”. Jego skład chemiczny jest wysoce toksyczny i niebezpieczny dla środowiska. Może też poważne uszkodzenia wzroku i płuc. W rozcieńczonej formie używa stosuje się go do garbowania skóry i dezynfekcji narzędzi medycznych.

Nawet jeśli obliczenia wykonane przez samo konsorcjum wskazują, że istnieje ryzyko dla organizmów żywych”. Tłumaczy Anneli Rydström, ekotechnolog szwedzkiej państwowej agencji chemicznej. Najbardziej martwi się ona o glony: “Glony to podstawa morskiego ekosystemu. Dla nich właśnie ten roztwór jest szczególnie toksyczny”. W dodatku chemikalia, nawet w niedużych ilościach, są trujące dla ryb. Rydström zaznacza, że “w podobnych przypadkach odrzucaliśmy wnioski o użycie tego środka”. Każdy, kto uzyskuje pozwolenie na jego stosowanie, musi przetwarzać odpady w specjalny sposób przed zrzuceniem ich do morza. Biorąc pod uwagę, że środek ma zostać użyty w szwedzkiej specjalnej strefie ekonomicznej, więc teraz to od Szwedów zależy, czy zgodzić się na plany Gazpromu, czy nie. Toksyczna procedura o której mowa ma na celu usunięcie z wewnętrznych powierzchni rur bakterii i innych mikroorganizmów.

„Kiedy gaz przepływa przez rury, ich ściany muszą być kompletnie gładkie” wyjaśnia Jørn Bo Larsen, jeden z konsultantów ekologicznych wynajętych przez Gazprom. Jego zdaniem jest to wystarczające uzasadnienie zastosowania niebezpiecznej procedury. Częściowo glutaraldehyde neutralizuje się, kiedy wchodzi w kontakt z mikroorganizmami, a po rozcieńczeniu w wodzie może wpływać na morską faunę i florę w promieniu kilkunastu kilometrów kwadratowych. Odpowiedzialne za budowę konsorcjum utrzymuje, że na dłuższą metę środek się rozpuści i zneutralizuje, nie powodując większych trwałych szkód.

Największe zanieczyszczenie wody ma wystąpić w połowie podwodnej części gazociągu, w okolicach szwedzkiej wyspy Gotlandii. Tam planuje się też budowę stacji kontrolnej.

Czyszczenie gazociągów to nic nowego. Jednak rura, która ma przejść po dnie Bałtyku to jednen z najdłuższych kiedykolwiek zaplanowanych rurociągów w historii. Pamiętajmy, że w dalszej perspektywie obok pierwszej rury ma zostać położona druga nitka. Nie ma jak dotąd żadnych doświadczeń, które pomogłyby nam stwierdzić, jakie będą skutki takiego trującego czyszczenia dla ekosystemu Bałtyku. Nie można zapomnieć, że jest to szczególnie wrażliwe, śródlądowe morze.

TrackBack

TrackBack URL for this entry:
http://www.robertamsterdam.com/cgi-bin/mt/mt-t.cgi/3417

Post a comment

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)

About

This page contains a single entry from the blog posted on 26 stycznia 2008 13:01.

The previous post in this blog was Po co McCain spotyka się z Olegiem Deripasko?.

The next post in this blog is Powrót "gazowego OPEC".

Many more can be found on the main index page or by looking through the archives.

Powered by Movable Type 3.31
Hosted by LivingDot