
Sytuacja w Rosji wygląda lepiej czy gorzej niż rok temu? The Economist opublikował komentarz w pierwszą rocznicę morderstwa Anny Politkowskiej.
„Ona zauważyłaby oznaki dobrych wieści. Presja Kremla na Estonię, Gruzję i Ukrainę w ciągu ostatnich 12 miesięcy okazała się bezowocna. Uznawani przez nią za największe zmory z Zachodu – Jacques Chirac, Gerhard Schröder i Silvio Berlusconi – to już przeszłość. Ich następcy obrali wobec Rosji kurs znacznie twardszy niż poprzednicy.
Nie można jednak już dłużej twierdzić, jak ona to uczyniła w zakończeniu „Rosji Putina”: „Zachód ledwo reaguje… Zna Rosję tylko ze smaku jej wódki i kawioru, z gazu, ropy, tańczących niedźwiedzi i praktykantów w osobliwych zawodach… I Europa oraz reszta świata są zadowolone z takiego stanu rzeczy”. Sytuacja się zmieniła. Ale nie rozwiązuje to największego zmartwień Politkowskiej: czy Rosjanie są tak zobojętniali na rządzy i zagłosują na ludzi gardzących demokracją."