Piątek, 24 sierpnia 2007, sprawa 3728, strona 6
The Moscow Times
Reuters
GENEWA – Szwajcarski sąd najwyższy odrzucił prośbę o wydanie dokumentacji bankowej związanej z byłymi właścicielami zrujnowanej firmy Jukos, doniosła we czwartek szwajcarska agencja informacyjna ATS
Trybunał Federalny, którego decyzja jest ostateczna, pozytywnie rozpatrzył apelację złożoną przez sześciu powodów, w tym właściciela Michaiła Chodorkowskiegi i Platona Liebiediewa, by powstrzymać szwajcarską prokuraturę generalną przed przekazaniem informacji Moskwie. Prokuratura w Bernie przyznała, że przegrała sprawę, nie wymieniła jednak nazwisk powodów ze względu na przepisy o ochronie danych osobowych.
W ubiegłym tygodniu rosyjski rząd sprzedał ostatni duży pakiet akcji Jukosu. Twórcą firmy był Michaił Chodorowski, który podobnie jak Liebiediew odsiaduje obecnie wyrok ośmiu lat więzienia za przestępstwa finansowe i uchylanie się od płacenia podatków.
ATS doniosło, że Trybunał Federalny stwierdził, iż Kreml postawił w Moskwie zarzuty “potencjalnym przeciwnikom politycznym”. Sędziowie powołali się też na „poważne i obiektywne ryzyko dyskryminacji”, jeśli Rosji zostanie udzielona pomoc prawna.
Szwajcarska prokuratura generalna odmówiła komentarza do wyroku, który zmienił jej grudniową decyzję o przekazaniu dokumentów Rosjanom.
W 2004 Szwajcaria zamroziła na wniosek Rosji warte 6 miliardów franków szwajcarskich aktywa związane ze sprawą Jukosu - mówi Maria Schnebli, prokurator federalny w biurze prokuratora generalnego. Chodziło głównie o akcje, a nie aktywa płynne. Trybunał Federalny ograniczył jednak znacznie pole zablokowanych środków, zamrożone pozostały aktywa wartości 200-300 milionów franków szwajcarskich.
„Wydana obecnie decyzja odnosi się wyłącznie do przekazania dokumentów”. Stwierdziła Schnebli. „Musimy teraz rozważyć co dalej ze środkami, które pozostają zamrożone”.
