« Szlakiem Gazociągu Północnego, część XII | Main | Biała Księga: NADUŻYCIA WŁADZY PAŃSTWOWEJ W FEDERACJI ROSYJSKIEJ »

Die Welt: Obrona Chodorowskiego przed Niemcami

Opublikowane w Die Welt 26 kwietnia 2007


Obrona Chodorowskiego przed Niemcami

Czy niemieccy użytkownicy gazu mogliby spowodować uwolnienie Michaiła Chodorkowskiego? Zamiast zwracać się z tą prośbą do rosyjskich przywódców, którzy niesłusznie aresztowali mojego klienta, postanowiłem skierować ją wprost do tych, którzy, choć chyba bezwiednie, finansują i wspierają obecny reżim na Kremlu.


schroeder_putin.jpg

Zanim przerzucisz kartkę i zaczniesz czytać kolejny artykuł pozwól mi proszę wyjaśnić. To właśnie zawyżone ceny gazu i wpływy wiodących firm energetycznych wspierają reżim, który rozkradł przedsiębiorstwo mojego klienta, a jego samego uwięził na Syberii. Niemieckie banki wciąż przeżuwają resztki Jukosu. Wspierały one nielegalne złupienie firmy, pomagały upłynnić jej aktywa na rynkach międzynarodowych i finansowały mętne oferty i ciemne interesy prowadzone przez Gazprom i Rosnieft – firmy kontrolowane przez państwo.


Używam słów takich jak “kradziony” czy “nielegalny” celowo i bez ubarwiania. Nie istnieje żadna wiarygodna ekspertyza prawna, która uzasadsadniałaby zniszczenie Jukosu. Konfiskata firmy przez państwo stanowiła naruszenie fundamentalnych rosyjskich praw, poczynając od konstytucji, a kończąc na szczegółowych ustawach. Była to kradzież na ogromną skalę, przeprowadzona przez urzędników państwowych i innych, którzy wykorzystali instytucje publiczne do celów kryminalnych.


Poczynając od gazociągu Północnego, który pozostaje całkowicie politycznym projektem Kremla, pozbawionym podstaw ekonomicznych (zapytajcie własnych ekspertów do spraw energetycznych), a kończąc na milczącej akceptacji konfiskaty Shella na Sachalinie i innych zagrożeń międzynarodowych praw własności w Rosji, milczenie Niemiec ośmieliło tylko Kreml, który wykazuje się teraz rosnącą arogancją i zwraca coraz mniejszą uwagę na światową opinię publiczną. Rasizm stał się częścią oficjalnego dyskursu, podczas gdy pokojowych demonstrantów okłada się pięściami, a czarodzieje PR zza kremlowskich murów przeprowadzają ustawione wybory.

Kraje bałtyckie, Polska i Gruzja podlegają różnym formom nacisku ekonomicznego. Niemcy – de facto lider UE – widzą jak ich były kanclerz zmienia się w twarz kampanii reklamującej prezydenta Putina – demokratę bez skazy. Schroeder odniósł już pewne sukcesy w swojej nowej misji bojownika Kremla. Przeciągnął na przykład na swoją stronę premiera Węgier, który trzykrotnie powtórzył już magiczna formułę bezpieczeństwa energetycznego: “Prezydent Putin jest wspaniałym demokratą!” (zaklęcie trzeba powtórzyć szybko trzy razy, przed włączonymi kamerami). Kiedy już te magiczne słowa padną, przywódca polityczny uderza piętami o siebie i przenosi się do krainy taniej energii, w której nie trzeba przejmować zasadami prawa.

Ta kampania poparcia dla Kremla ma swoje źródło w Niemczech i opiera się na kartelo-podobnych organizacjach, które pozwoliły Gazpromowi czerpać zyski razem z wiodącymi firmami niemieckimi, które także dobrze zarabiają na wzrostach cen. Jednocześnie niemieckie przedsiębiorstwa energetyczne i banki współpracują z Gazpromem, aby przejąć infrastrukturę energetyczną w krajach, których nie stać na płacenie zawyżonych cen

Zatem to do Niemiec musi zwrócić się ten, kto chce mieć do czynienia z Kremlem. Michaił Chodorkowski został uznany za winnego w procesie pokazowym, co poświadczyła była Minister Sprawiedliwości Niemiec Sabine Leutheusser-Schnarrenberger. Od tego czasu został on w więzieniu pchnięty nożem, trzymany przez różne okresy czasu w izolatce i wbrew rosyjskiemu prawu wygnany 6000 kilometrów od domu. Wraca teraz do Moskwy by odpowiedzieć na kolejne fałszywe zarzuty, które są w rzeczywistości tylko przykrywką, jakiej rosyjski rząd potrzebuje, by ukraść pozostałe, warte 30 miliardów dolarów aktywów Jukosu.

Panowie Putin i Schroeder próbują usprawiedliwić takie traktowanie mówiąc, że był on oligarchą i sam ukradł Jukos. Ich argumentacji przeczą jednak fakty. Chodorkowski podejmował ogromne ryzyko przejmując Jukos, który był w tamtym czasie głęboko zadłużoną, zrujnowana firmą. To, co Kreml ukradł Chodorkowskiemu nie jest tym samym, co sprzedał mu wiele lat wcześniej.

Wartość firmy to w rzeczywistości miliardy dolarów zarobione pod jego rządami, wynik lat pracy, które zmieniły Jukos w jednego z liderów rynku handlu ropą. Rozwój Jukosu nie był przesądzony z góry – dowodzą tego problemy, jakie miała w tym samym okresie pozostająca pod kontrola państwa Rosnieft. Niestety Schroeder i grupa, dla której teraz pracuje nie mogą uzyskać takich samych wyników w Gazpromie, który wciąż potyka się budując infrastrukturę. Wyjaśnia to dlaczego, zamiast skupiać się na badaniach i metodach rozwoju, tak desperacko rozwijają najbardziej efektywną ze swoich strategii rozwoju: praktykę znaną na Zachodzie jako konfiskata.

Mówię więc do współwinnych strażników więziennych mojego klienta: może on siedzi za kratkami, ale za to wy jesteście zakładnikami. Przyjaciele, domagajcie się rozbicia kartelu, który dusi niemieckich użytkowników energii. To waszym zadaniem jest kontrola jednostronnych relacji między Niemcami a Moskwą. Powiedzcie światu o tym, że nowe rasistowskie prawa, więźniowie polityczni, zniszczenie demokracji w Rosji to za wysoka cena za wasz komfort.

Robert Amsterdam

TrackBack

TrackBack URL for this entry:
http://www.robertamsterdam.com/cgi-bin/mt/mt-t.cgi/1585

Post a comment

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)

About

This page contains a single entry from the blog posted on 11 sierpnia 2007 1:13.

The previous post in this blog was Szlakiem Gazociągu Północnego, część XII.

The next post in this blog is Biała Księga: NADUŻYCIA WŁADZY PAŃSTWOWEJ W FEDERACJI ROSYJSKIEJ.

Many more can be found on the main index page or by looking through the archives.

Powered by Movable Type 3.31
Hosted by LivingDot